„Jarkopis”, „Oszust”, „Kłamca”

Minął rok od zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. W sobotę spotkaliśmy się przed Pałacem Prezydenckim, aby podsumować „osiągnięcia” AD. Czy spełnił swe obietnice?

Z całego kraju przyjechało do Warszawy wiele delegacji KOD.  Byli także i warszawiacy, i przypadkowi przechodnie. Wiele osób przyniosło niebieskie, szpitalne kapcie (przypomniano AD wprowadzony niedawno zwyczaj wchodzenia do pałacu w ochraniaczach na buty).

Rok temu w przemówieniu programowym Andrzej Duda zaprezentował 10 punktów, w których wyliczał, jakim prezydentem będzie. Piotr Wieczorek, koordynator regionu KOD Mazowsze, odczytał dziś jego obietnice. Czy słucha i służy obywatelom? Czy jest prezydentem dialogu, porozumienia i rozmowy? Czy przywrócił Polakom zaufanie do państwa i poczucie godności? Czy troszczy się o bezpieczeństwo Polaków, buduje państwo uczciwe i sprawiedliwe i z troską i zrozumieniem odnosi się do każdego obywatela? Czy jest prezydentem Polski przyszłości? Czy tak jak obiecywał rok temu, nie unika trudnych sytuacji, który nie ucieka, kiedy powinien być arbitrem i czy jest faktycznie prezydentem aktywnym, który chce korzystać z inicjatywy ustawodawczej? Tłum po każdym z tych pytań krzyczał – „Kłamca”. A na pytanie, czy Andrzej Duda jest prezydentem Polski dumnej ze swojej historii, swoich przodków i korzeni, Polski, która pamięta i czci swoich bohaterów – skandowano nazwiska Lecha Wałęsy, Bronisława Geremka, Władysława Bartoszewskiego i Witolda Ścibor-Rylskiego, których nowa władza chce odsunąć w cień lub zdyskredytować. Tak demonstranci krytycznie ocenili pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy. – Lech Wałęsa udowodnił, że każdy może być prezydentem, Andrzej Duda udowodnił, że jednak nie każdy – zakończył Piotr Wieczorek.

Skandowano „Jarkopis”, „Hańba”, „Oszust”, „Kłamca”, „Aktywny nocą”, “Andrzej Duda pod Trybunał”, „Oddaj dyplom”.

– Andrzej Duda rozpoczął od ułaskawienia osoby, która nie była skazana – tak rozpoczął „litanię zasług” Andrzeja Dudy, Jarek Marciniak z KOD. – Czy naprawdę chcecie mieć takiego prezydenta, który jest na usługach jednego człowieka, jednej partii? Przyjeżdża do nas Prezydent Stanów Zjednoczonych, przyjeżdża do nas Komisja Europejska, przyjeżdża do nas Komisja Wenecka, a my musimy się po prostu wstydzić!

Podczas wiecu został rozstrzygnięty konkurs fejsbukowy na polskie tłumaczenie słowa „impeachment”. Internauci przysłali wiele humorystycznych określeń, ale słowa „oddudnienie”, „zestołkowanie”, „deDUDYzacja, „abDUDyzacja, „odDUDowanie kraju”, „defotelizacja”, „wypad”, „wypis”, „SpADówka”, „sPAdaj”, „abDUDYzacja „wyAndrzejenie”, „prezygnacja” przegrały w demokratycznym (i głośnym) głosowaniu ze słowem „DUDexit”. Panie Prezydencie, zatem czas na „DUDexit”!

Anna Dysińska

Żródło: kod-mazowsze.pl

%d bloggers like this: