„Spór o TK doprowadzi do tego, że władza nie będzie kontrolowana”

– Jeśli władza będzie łaskawa – to dobrze, ale co wtedy, jeśli nie będzie łaskawa? – zastanawiała się w „Faktach po Faktach” prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

Pytana, z czym wiąże się zapowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że wyrok TK z czwartku nie zostanie opublikowany, prof. Łętowska odpowiedziała: „z wojną pozycyjną”.Oceniła, że po wydaniu wyroku przez Trybunał niewiele się zmieniło. Wyjaśniła, że skontrolowana została ustawa o TK z 22 lipca, część przepisów uznano za niekonstytucyjne, a rząd odmawia publikacji orzeczenia.Spór o Trybunał prof. Łętowska porównała do I wojny światowej. – Wojna pozycyjna to była I wojna światowa i ona się toczyła w okopach przez dwa lata. Potem przyszło Verdun (trwająca ponad rok bitwa pod Verdun przyniosła straty w postaci ok. 700 tys. żołnierzy – red.) – powiedziała. – To data dla jednych zwycięstwa, dla innych klęski – dodała.Pytana, jakiego rozstrzygnięcia sporu się spodziewa, prof. Łętowska odpowiedziała: „nie spodziewam się żadnego rozwiązania”. Jak mówiła, zapowiedziana została kolejna zmiana legislacyjna bazująca na zaleceniach zespołu ekspertów powołanego przez marszałka Marka Kuchcińskiego. Wyjaśniła, że komisja zaproponowała rozwiązania podobne do tych zastosowanych w noweli grudniowej o TK, która została zdyskwalifikowana przez Trybunał w marcu.- Wojna pozycyjna doprowadzi do tego, że arbitralność władzy nie będzie mieć kontrolera. Jeśli będzie łaskawa – to dobrze, ale co wtedy, jeśli nie będzie łaskawa? – pytała.

„Ostatni bezpiecznik”

Jak mówiła prof. Łętowska, władza ustawodawcza aktualnie korzysta z okazji, że ma większość parlamentarną i prezydenta.- Obecna władza ma pokusę, aby nie mając większości konstytucyjnej, przy pomocy ustaw zwykłych zrobić coś, co będzie trwałą zmianą ustrojową. Ustawa o służbie cywilnej, ustawa o prokuraturze, zmiany w zakresie prawa medialnego, ustawa o policji, czy o ustroju rolnym nie zostały skontrolowane przez TK, a istnieją spore wątpliwości co do ich konstytucyjności. Przy bezwzględnej większości parlamentarnej opozycja nie ma form wpływu, a władza z tego korzysta. Mamy do czynienia z próbą ograniczenia roli „ostatniego bezpiecznika”, jakim jest TK – oceniła prof. Ewa Łętowska.Jej zdaniem istotą sporu jest to, że TK proponuje inne widzenie interesu konstytucyjnego, niż robi to większość parlamentarna. – Większość parlamentarna jest skłonna nadużyć wolności, która jest zabezpieczona przez konstytucję – podkreśliła.

Żrodło www.tvn24.pl

%d bloggers like this: