Prof. Monika Płatek w Płocku

7 czerwca tego roku na zaproszenie lokalnej grupy KOD i Klubu im. Tadeusza Mazowieckiego w Płocku gościła Pani Profesor Monika Płatek, jedna z najmądrzejszych kobiet w Polsce. Spotkanie odbyło się w Wyższej Szkole im. Pawła Włodkowica. Było to już XI spotkanie z cyklu „Kocham demokrację”. Pani Monika Płatek, to prawniczka i nauczycielka akademicka o bardzo szerokiej wiedzy i różnorodnych zainteresowaniach.

W 1976 ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni uzyskiwała kolejne stopnie naukowe: stopień doktora nauk prawnych ze specjalnością w zakresie kryminologii i prawa karnego wykonawczego oraz stopień doktora habilitowanego nauk prawnych w tej samej specjalności. W 1978 po ukończeniu aplikacji przy Sądzie Wojewódzkim w Warszawie zdała egzamin sędziowski. W 2008 uzyskała nominację na stanowisko profesora nadzwyczajnego UW.

    Jej działalność naukowa i społeczno-polityczna koncentruje się na takich dziedzinach jak prawo karne wykonawcze, prawa człowieka w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia, penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa.

    Jest założycielką (1994) i długoletnią prezeską Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej. Zasiadła także w radzie programowej fundacji Panoptykon. Była pełnomocniczką Rzecznika Praw Obywatelskich ds. praw ofiar przestępstw (2002–2006), a także ekspertką ds. prawnych komisji sejmowych, Open Society Institute i Rady Europy.

    Nasza gościni wielokrotnie wypowiadała się w mediach i na swoim profilu na aktualne tematy, zabierała głos w wielu sprawach postrzeganych jako kontrowersyjne. Mówi logicznie, nazywa rzeczy po imieniu.  Na spotkanie, które miało charakter rozmowy, przybyło ponad pięćdziesiąt osób.

    Zaczęło się od pytania z sali o łamanie konstytucji przez prezydenta RP. Wywiązała się rozmowa o prerogatywach prezydenta, o łamaniu prawa w Polsce przez osoby, które z założenia powinny prawa strzec i chronić słabszych. Pani Profesor tłumaczyła, podając konkretne przykłady, jak działa prawo, jak je czytać, gdzie prezydent popełnił przestępstwo i jakie to może mieć konsekwencje. Szeroko omawiała też zapisy w konstytucji proponowanej przez PiS. Ze zgrozą uświadomiliśmy sobie, że tak skonstruowano paragrafy konstytucji, że opozycjonistom czy jakimkolwiek przeciwnikom władzy można w majestacie prawa zrobić lobotomię. Rozmawialiśmy też o niebezpieczeństwie proponowanego przez prezydenta referendum konstytucyjnego.

Dużą część dyskusji stanowiły rozważania na temat tego, skąd wziął się PiS u władzy, skąd popularność tej formacji politycznej. Kto zawinił? Poprzedni rząd, owszem, ale też każdy z nas w pewnej mierze. Przez zaniedbanie, wyśmiewanie, odrzucenie części społeczeństwa. Przez poczucie wyższości intelektualistów i tych, którym się udało, którzy potrafili się znaleźć w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości. Przez zapomnienie o potrzebach najmłodszych i najstarszych.

    Każdy człowiek ma potrzebę bycia dostrzeżonym, potraktowanym godnie, z szacunkiem.

PiS i Kościół ojca Rydzyka dostrzegł i wykorzystał tę furtkę. Dał tym ludziom poczucie wspólnoty. Niedługo się okaże, że nie dał nic w zamian. Niemniej władzy raz zdobytej łatwo nie odda. Gra na ludzkich słabościach, kompleksach, grzeszkach mniejszych czy większych. Daje ludziom słabym czy niekompetentnym poczucie sprawstwa, poczucie władzy. Dlatego nie należy się dziwić, że jest rzesza ludzi, którzy staną murem za obecnym rządem. Aktualna władza stosuje w praktyce zasadę: Dziel i rządź. Dzieli ludzi, szczuje jednych na drugich, daje swoim zwolennikom wymyślonego wspólnego wroga – a to uchodźców, a to gejów, a to kobiety, a to ludzi wykształconych – nieistotne kogo, ważne, że zasieje w ludziach strach, nieufność, chęć wykrycia spisków. To dla władzy olbrzymi potencjał do wykorzystania. I na tym polega największe niebezpieczeństwo partii rządzącej.

    Istotny jest też język, jakim mówi nowa władza. Określenia z założenia obraźliwe, jak gorszy sort, lewacy, wykształciuchy  itp są początkiem spirali nakręcającej dyskryminację. Wroga     ( czyli opozycję) się najpierw ośmiesza, odczłowiecza. Potem można już wysłać przeciw niemu bojówki. Władza jest wyjątkowo łaskawa dla narodowców i podobnych im grup. Ci młodzi ludzie, często mało wykształceni, znudzeni, silni, są łatwo sterowalni. Nie będą mieli poczucia, że robią coś złego, bijąc przeciwników władzy, bo przecież ich siła skierowana będzie przeciwko innemu, w ich pojęciu groźnemu.

    Świat patrzy ze zdumieniem na to, co dzieje się w centrum Europy w XXI wieku.

 

Czy więc powinniśmy mieć poczucie beznadziei? Według Pani Profesor – nie. Nie wolno się poddać, trzeba protestować, punktować na każdym kroku błędy i przestępstwa władzy. Nie ma szczególnej nadziei na postawienie winnych tych przestępstw w stan oskarżenia, niestety.

Niemniej warto się organizować, żeby mieć świadomość, że nie jesteśmy osamotnieni w oporze antyrządowym. Przy okazji tego, powiedzmy sobie, mało zadowalającego doświadczenia historycznego, rodzi się społeczeństwo obywatelskie. To ważne.

 

    Spotkanie okazało się zdecydowanie za krótkie. Pani Profesor jest osobą, której można słuchać godzinami, zapominając o mruganiu. Miejmy nadzieję na kolejne spotkanie. Oby wtedy pojawiło się więcej ludzi młodych. To oni będą budować świat dla siebie i swoich dzieci. Warto, by uczyli się od mądrzejszych, bo ignorancja jest najgorszym wrogiem wolności i demokracji.

Relacja ze spotkania dostępna na facebooku na stronach KOD Płock i Wolne Radio Opornik.

Wywiad, którego Pani Profesor udzieliła Opornikowi, wkrótce do wysłuchania na antenie radia www.radioopornik.eu

Hanna Krzewinska

%d bloggers like this: